sobota, 7 lutego 2015

Pomoc


 

Był sobie piękny słoneczny dzien. Ptaszki śpiewały, słonko świeciło. Życie było by piękne jak by nas nie trzymali na smyczy i raz na jakiś czas dali urlop...
 -Ej! Sehun! Ocknij się! - z moich zajebistych myśli wyrwała mnie moja dziewczyna-Yuri.  Uniosłem lekko głowę aby ją zobaczyć. Ona się tylko uśmiechnęła. Ale po chwili jej śliczny uśmiech zszedł z jej twarzy. Z głową opuszczona w dół powiedziała -  Ty mnie w ogóle słuchałeś?
-Przepraszam, zamyśliłem się.
-Heh... Sehun...


-Chcesz ze mną zerwać? - W moich oczach pojawiły się łzy.


-Nie dałeś mi dokończyć. To nie tak. Musze wyjechać. Daleko. Możliwe że się już nie spotkamy. Tylko proszę, nie plącz. - W jej oczach tez się pojawiły łzy. Mówiła to wszystko szukając czegoś w torebce. To były klucze od naszego mieszkania. Dala mi je i wyszła. Zebrało mi się nie na plącz, ale na ryczenie. Moj prawie cały świat runął. Wstałem i podszedłem do okna żeby ostatni raz ja zobaczyć. Ale gdy ja ujrzałem to jeszcze bardziej chciało mi się płakać. Wsiadała do samochodu z jakimś facetem. Od razu to co mi przyszło na myśl to to ze mnie zdradzała.
Nie mogłem już wytrzymać, wyszedłem z sali treningowej i poszedłem do łazienki. Zamknąłem się w niej.


-Sehun, wiem ze tam jesteś! Otwórz te drzwi. - Z jakim spokojem mówił to Luhan. W  jego głosie było tyle współczucia  i troski.  Otworzyłem białe wrota. Od razu zobaczyłem Luhana. Gdy zobaczył w moich oczach łzy od razu mnie przytulił.- Sehun... co się stało? Dlaczego plączesz? To przez Yuri? -  W tym temacie tylko przytaknęłam - Ona na ciebie nie zasługiwała. Już... ciii... spokojnie... - Pogładził mnie ręka po głowie, a ja się jeszcze bardziej rozryczałem. - Ej... ciii... już tak nie rycz. No już, idź się ogarnij i pojedziemy do domru. - Pokiwałem głowa na tak i poszedłem się jakoś zebrać do kupy.
Przed wytwórnią czekał na mnie Lulu z moimi rzeczami. Poszliśmy szybkim krokiem do auta.
***
Gdy już byliśmy w dermie Luhan zaniósł moje rzeczy do swojego pokoju. Po  tym jak to zrobił poszedł do kuchni. Sobie zrobił kawę a mi kakao. Gdy wypiliśmy napoje udaliśmy się do dużego pokoju. Znajdował się w nim duży telewizor. Prawie kino domowe. Lulu znalazł jakaś płytę.

                                           ***Luhan***
Tak, komedia romantyczna. Może to pomoże Sehun'owi. Albo tez pogorszy sytuacje. Ta dziwka była dla niego całym światem. Był na każde jej za wołanie, a ona go tak chamsko wykorzystała. Ale ona to już przeszłość. Dla mnie zawsze liczył się tylko Sehun.
-Może być taki film? - Zapytałem 
-Puść co chcesz. Mi to obojętne. 
-Nie, że tobie to obojętne! Ty tu jesteś osoba poszkodowaną... - Sehun wstał i podszedł do mnie - Nie chce bardziej pogrążyć sytuacji!
-Proszę, nie krzycz.
-... -  nie zdążyłem nic powiedzieć gdy Sehun zamknął mi usta w namiętnym pocałunku. Po tym jak oderwał się od moich ust opuścił głowę w dół.


-Przepraszam, nie wiem co we mnie wstąpiło. -Powiedział z żalem.
Ręką wsparłem jego podbródek aby na mnie popatrzył.
Gdy w jego kącikach oczu pojawiły się krople łez. Wyciągnąłem z kieszeni chusteczkę i wytarłem łzy lecące z jego oczu. Po tym jak Sehun się trochę uspokoił pocałowałem go lekko w czoło.


-Nic się nie stało. - uśmiechnąłem się szczerze i mocno go do siebie przytuliłem.


****2 lata później****
-Luhan!!!!!!
-Cooooo????!!!! - Wydarłem się na całe mieszkanie.
-Bo... Bo... Bo...
-No w końcu Cooooo???
-Bo... Bo... Tu jest...... PAJAK!!!!!!
-Hahaha! Ale się boisz! Haha! Gdzie ten pająk? - gdy wchodziłem do pokoju w którym przebywał mój ukochany panikarz, który stal na krześle.
-TAM!! OBOK CIEBIE!!!
-JEZUS MARIA, CHRYSTE PANIE!!!- Odskoczyłem na bok gdy mi to powiedział. - Debilu... To nie jest pająk...
- Nie?! To co to jest???!!!
- No pająk, ale gumowy
- Dobra, dobra, fałszywy alarm - mówiąc to śmiał się sam z siebie.
Podszedłem do niego żeby zszedł z tego krzesła i sobie nic nie zrobił. Jednak o coś się potknął. Poleciał na mnie, a ja na plecy.
-Wiesz, że boli jak wbijasz mi łokieć w żebra?
-Oj... Sorry...

Za przeprosiny namiętnie mnie pocałował i kończył dalej sprzątać.

4 komentarze:

  1. Oj kobieto. Ortografia i interpunkcja! Ale ogólnie pomysł fajny ^^. Jak ty przejdziesz z polskiego...? xD
    Upiecz w końcu te sehunowe babeczki, bo jestem głodna -.- Idem coś zjeść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Ola ty dobrze wiesz co ja mam z polskiego xd Zaraz się biorę za Sehunowe babeczki biorę się za chwilę ;* Jak idziesz coś zjeść to smacznego ;*

      Usuń
    2. PAJAK serio. Tak trudno napisać "Ą". Shot ogólnie fajny ;* Uśmiałam się pod koniec 😂

      Usuń