środa, 27 lipca 2016

Wycieczka

Paring: ChanBaek/SeBaek/SeYeol
Gatunek: Fluff/Smut
Ostrzeżenia: Scena erotyczna
____________________________

Witam, witam. Trochę mnie nie było, ale postaram się to nadrobić ^^. Ogólnie powracam z krótkim shotem. Bez zbędnego pisania zapraszam do czytania i komentowania ^^

_____________________________________________________________
                                                           
Od kilku dni w klasie nie mówiono o niczym innym jak o wycieczce szkolnej. Wszystkie papiery, zgody od rodziców, pieniądze, dobieranie się w pokojach.... Ogólnie pełny harmider.

Wychowawczyni sprawdzała czy wszystko jest dopięte na ostatni guzik, wsiedliśmy do autokaru i ruszyliśmy. Jak zwykle siedziałem z Luhan'em. Jest to kolega od podstawówki. Za nami siedziała najbardziej gejowska para w całej szkole - ChanYeol i BaekHyun. Przez jakiś czas rozmawialiśmy o wszystkim i niczym. Ubrałem słuchawki na uszy i po paru minutach zasnąłem. Obudziłem się  dopiero kiedy staliśmy w korku. Cały autokar zaczął śpiewać. Po nasłuchaniu się dzikich odgłosów - usnąłem ponownie.
Obudziłem się dopiero gdy byliśmy już na miejscu. Wysiadłem jako ostatni. Wziąłem swój bagaż i wszyscy udaliśmy się za wychowawczynią. szybko przeczytała nam kontrakt hotelu , dala nam kluczyki do pokoju i wszyscy poszliśmy się rozpakować i ogarnąć terem. W pokoju byłem z Chan'em i Baek'iem. Nie żałowałem wyboru bo z nimi zawsze jest co robić. Były trzy łózka. Złączyliśmy je w jedno duże. Wyszedłem na balkon zobaczyć jaki mamy widok.
Gdy wróciłem do środka Yeol i Baek całowali się dosyć chaotycznie. Wyszedłem zobaczyć jakie pokoje mają inni. Na korytarzu panował chaos i zamieszanie bo jeszcze niektorzy nie wiedzieli gdzie mieszkają, obróciłem sie na pięcie i wróciłem do pokoju. ChanYeol i BaekHyun byli już nadzy. Nie przeszkadzało mi to. Usiadłem na fotelu i bacznie ich obserwowałem. BaekHyun leżał na ChanYeol'u, jedną ręką podtrzymując swoje ciało, drugą symulował przyrodzenie młodszego. Na szyi zrobił mu sporą, krwistą malinkę. Chan prężył sie pod nim jak kot. Jego ciche jęki odbijały się po ścianach pokoju. Baek wiedział, że ukochany zaraz dojdzie. Zaprzestał pieszczenia go ręką. Z szyi zjechał na klatkę piersiową. Językiem zaczął robić kółeczka wokół jego sutka. Zasysał się na nim i przygryzał. Sprawiał młodszemu dużo przyjemności. Drugi sutek symulował ręką. Szczypał go paznokciami, a później gładził opuszkami palców. Zjechał z pocałunkami wzdłuż torsu i zatrzymał się na jego męskości. Zassał się na czubku przyrodzenia, po czym Yeol wygiął się w łuk. Zaczął lizać główkę penisa. a zaraz wziął go do buzi. Jęki Chan'a podniecały i Baek'a i mnie. Poczułem jak w moich spodniach robi mi się ciasno. Baek kontynuował swoje działania, aż ChanYeol nie spuścił się w jego ustach. Młodszy patrzył na starszego z pożądaniem w oczach. Zmienił pozycję tak, że to on był teraz na górze. Rozchylił jego nogi i wsadził jeden palec do jego dziurki. Hyun jęknął z bólu, mieszanego z rozkoszą. Yeol zaczął poruszać palcem. U ust Baek'a było już słychać tylko jęki rozkoszy. Młodszy dołożył jeszcze jeden palec i kolejny. Jęki starszego były już tak głośne, że ktoś mógł już usłyszeć. Chan pocałował go mocno, wpychając swój język go jego jamy ustnej. Wyciągnął palce już w wystarczająco rozciągniętego BaekHyun'a i zastąpił je czymś większym. Długi jęk i wygięcie się w łuk świadczyło, że Chan trafił w samą prostatę. Najpierw poruszał się w nim powoli. Delikatnie poruszał biodrami. W jękach Hyun'a było słuchać lekki ból, który po paru minutach ustąpił. Młodszy z pchnięcia na pchnięcie nabierał tema. Chciałem być na miejscu BaekHyun'a. W pewnym momencie łóżko zaczęło skrzypieć. Chan zrobił kilka mocniejszych pchnięć i doszedł. Opadł na starszego. Szeptali sobie czułe słówka. Wciąż bacznie się im przyglądałem. Yeol wstał i podszedł do mnie. Usiadł na moich kolanach okrakiem i złączył nasze usta w pełnym emocji pocałunku. Rozpiął moją koszulę i rzucił nią w kąt pokoju. Ręką jeździł po moim zarysowanym torsie co jakiś czas szczypiąc mnie w żebra. Wstał i pociągnął mnie za sobą. Ściągnął mi spodnie razem z bokserkami, również rzucając je gdzie w kąt. Położył ręce na moich udach i podniósł mnie do góry. Oplotłem się nogami wokół jego bioder. Przeszliśmy kilka kroków i poczułem na plecach zimno. Oparliśmy się o ścianę. Zjechałem trochę w dół. Poczułem jego kolano między swoimi nogami. Zaczął nim lekko poruszać. Doprowadzał mnie do szaleństwa. Jego usta powędrowały na moją szyję i obojczyk, gdzie zostawił za sobą kilka purpurowych śladów. Opuścił kolano i położył mnie na łóżku. Sam poszedł do łazienki. Zostawił mnie samego z BakeHyun'em. Ten przybliżył się do mnie co sprawiło, że moje serce zaczęło bić mocniej. Położył rękę na moim podbrzuszu  i zjeżdżał niżej. Natrafił ma wcześniej symulowane przez Yeol'a przyrodzenie. Badał je powoli ręką. Najmniejszy dotyk sprawiał. że z moich ust wydobywały się jęki rozkoszy.  Wziął całego penisa w rękę i zaczął poruszać nią w górę i w dół. Tak jak przy ChanYeol'u wyczuł zbliżający się wytrysk. Wziął rękę. Podniósł się i usiadł na mnie okrakiem. Zacząłem powoli poruszać biodrami. Jęki i sapania starszego podniecały mnie do kresu możliwości. Dołączył pracę swoich bioder. Czułem, że zaraz zobaczę gwiazdki przed oczyma. Kilka mocniejszych pchnięć i biała ciecz rozlała się we wnętrzu Hyung'a.

ChanYeol wyszedł z łazienki i od razu wszedł do niej Baek. Yeol miał na sobie tylko bokserki. Pożerał mnie wzrokiem. Wstałem i również ubrałem bieliznę. Ten tylko spojrzał na mnie drapieżnie i powiedział:
-Spokojnie. Jutro też jest dzień.
                                                                           ~♥~