poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Czas

Paring: Multiparig
Rodzaj: Nie umiem określić xd
Od Autorki: Spokojnie, Jeszcze żyję. Powracam z takim krótkim opowiadaniem. Paring jest dowolny więc... możecie napisać w komentarzach jaki wybraliście. Taki krótki ten shot więc nie wiem czy będzie się Wam podobać, ale raz się żyj . Mam nadzieję, że nie ma dużo błędów. Zapraszam do czytania i do komentowania.




Wszedłem do domu. Zrobiłem to co zwykle. Pozmywałem naczynia, które zostały po śniadaniu. Pozamiatałem i poszedłem się umyć. Zajęło mi to jakieś 45 minut. Oplotłem ręcznik w okół bioder i wyszedłem z zaparowanego pomieszczenia. Skierowałem się w stronę sypialni. Otworzyłem drzwi i od razu coś nie pasowało. Okno było otwarte choć na 100% je zamykałem przed wyjściem do baru. Na biurku leżał mały zeszyt oprawiony w skórę. Usiałem i zacząłem oglądać zeszyt. Przekartkowałem go jednak nic nie było w nim napisane. Zniechęcony odłożyłem go na biurko i spojrzałem na moje zdjęcie i mojego byłego chłopaka. Dalej wspominam jak umarł. Wziąłem ramkę ze zdjęciem do ręki. Pod dotykiem poczułem coś dziwnego. Odwróciłem zdjęcie i zobaczyłem małą karteczkę samoprzylepną w kolorze jasnego różu. Było na niej napisane aby otworzyć zeszyt na 168 stronie. Tak też uczyniłem. Liczyłem strony aż do 168. Jednak nie wiedziałem co dalej. Wziąłem ponownie karteczkę w rękę i przejrzałem się jej. Malutkim druczkiem było napisane "Napisz na tej stronie kocham Cię".
Wziąłem pióro w rękę i napisałem kocham Cię. Napis po chwili zniknął i pojawił się nowy. Już nie pisany przeze mnie. Zeszyt odpowiedział mi Ja Ciebie Też...
W tedy zeszyt jak by ożył. Zaczął lśnić w kolorach tęczy. Zaczął mnie do siebie przyciągać, aż w końcu wylądowałem gdzieś... nawet nie wiem gdzie.
Wszystko było czarno-białe. Był to jakiś bar. Tam byli sami faceci. Po tym wywnioskowałem, że jestem w barze dla gejów. Podszedłem do lady. Usiadłem na jednym z krzeseł. Patrzyłem uważnie co się dzieje. W pewnym momencie podszedł do lady mężczyzna. Wyglądał jak ja tylko o jakieś 7 lat młodszy. W tedy podszedł do mnie barman.
-Co podać? - Przybliżył głowę, aby cokolwiek słyszeć. W tedy w tym momencie, młody ja zarzuciłem mu rękę na szyję i namiętnie pocałowałem.
-Ciebie kochanie. - wymruczałem po między pocałunkami. Barman oderwał się od pełnego namiętności pocałunku i  zapytał kolegę barmana czy go zastąpi. Ten się zgodził. Mężczyźni poszli gdzieś, a ja za nimi. Wylądowali w łazience. Tam zaczęli się namiętnie całować i w międzyczasie rozbierając się. Parę sekund później byli już nadzy. Zapewne młodszy ode mnie człowiek chwycił mojego penisa i zaczął go powoli ugniatać. Jęczałem pod wpływem dotyku. Chłopak oderwał się id moich  ust i zszedł z pocałunkami coraz niżej. Przeszedł na klatkę piersiową. Zaczął przygryzać moje sutki, zataczać wokół nich kółeczka językiem. Jednak wrócił trochę wyżej i na moim obojczyku zostawił dwie krwiste malinki. oderwał się ode mnie i uklęknął. Przejechał językiem po całej długości sterczącej już na baczność męskości (haha nawet się zrymowało xd). Cichy jęk wydobył się z moich ust i odchyliłem głowę do tyłu. Młodszy wziął moje przyrodzenie do ust. Poruszał głową do przodu i do tyłu. Byłem już bliski szczytu uniesienia. Wplotłem ręce w jego krótkie włosy i przycisnąłem go do mojego krocza. Rozpłynąłem się w nim. Chłopak lekko się krztusił jednak nie zwracałem na to większej uwagi. Oderwał głowę od mojego krocza dalej krztusząc się spermą. Jednak po chwili mu przeszło. Odwróciłem go do siebie tyłem i włożyłem w niego 2 palce. Z jego ust wydobył się głośny jęk. Zacząłem symulować to co nadejdzie. W końcu dołożyłem trzeci palec. Zacząłem nimi poruszać. Chłopaka pode mną to bolało gdyż z jego oczu zaczęły się wylewać łzy. Jednak tłumaczył się, że to zaraz przejdzie. Wyciągnąłem z niego palce i zastąpiłem czymś dużo większym. Wszedłem z niego z całą siłą. Od razu zacząłem poruszać się w nim chaotycznie, szybko i boleśnie. Z oczu chłopaka przestały wypływać łzy. Pomieszczenie zapełniały jęki młodszego. Ten pod tym z jaką siłą wchodził w chłopaka, temu uginały się łokcie. Jeszcze trzy szybsze pchnięcia i rozlałem się w nim.

                                                                   ***

Zobaczyłem wszystko rozmazane. Uniosłem się do góry i wylądowałem znów w swoim pokoju. Na skórzanym krześle. Nie wiedziałem co właściwie się stało. Zobaczyłem wszystko co kiedyś się stało. Moje wspomnienia ożyły.
Wstałem z siedzenia, ubrałem buty, zarzuciłem kurtkę na ramię i pobiegłem w miejsce gdzie pierwszy raz się spotkaliśmy - Do małej kawiarenki. Zamówiłem Late i w swoim telefonie przeglądałem nasze wspólne zdjęcia.





2 komentarze:

  1. Wpadłam tutaj na chwile i znalazłam.. to coś. Nawet nie wiem, co powinnam napisać xD Notes przenoszący do klubu dla gejów. Genialne ^^
    Jak będę chciała bardziej zryć sobie psychikę, to przeczytam jeszcze jakiś twój one shocik. :D

    OdpowiedzUsuń